Centrum Kultury Kurpiowskiej
07-420 Kadzidło
ul. Kościuszki 6
Wesele Kurpiowskie
Międzynarodowy
Festiwal Folklorystyczny
19-21 czerwiec 2009r.
Marianna Staśkiewicz
Poetka ludowa Kurpiowszczyzny. Urodziła się 2 sierpnia 1928 r. w miejscowości
Zalesie gm. Myszyniec. Pochodzi z wielodzietnej rodziny, od 3 roku życia była wychowywana przez przybranych rodziców mieszkających w Kadzidle. Jak wspomina sama u nowych rodziców było Jej dobrze, niemniej jednak bardzo tęskniła za rodzinnym domem. Często bywała w Zalesiu, gdzie do domu jej rodziców schodziła się rodzina, sąsiedzi aby porozmawiać, pośpiewać pieśni czy to kościelne czy kurpiowskie, ojciec przygrywał na harmonii pedałowej, a młodzi tańczyli i śpiewali.
Jej młodość upłynęła przy ciężkiej pracy, po wyjściu za mąż nadal musiała podejmować się wszelkich zajęć aby zapracować na życie. Prowadziła gospodarstwo, szyła, przędła, robiła na krosnach, ukończyła szkołę podstawową dla
pracujących, kurs kroju i szycia, kurs przysposobienia rolniczego, pracowała jako salowa w izbie Porodowej w Kadzidle, w sklepie Gminnej Spółdzielni, ukończywszy wtedy kurs dla sprzedawców.
Wychowała sześcioro dzieci, najstarszy syn zmarł w 1992 r. co ogromnie przeżyła
cała jej rodzina. Te wszystkie przeżycia sprawiły, że zaczęła szukać uspokojenia w poezji. Przelewając swoje uczucia na papier czuła się o wiele spokojniejsza. Początki twórczości literackiej przypadają na lata 70-te.
Wiersze z kręgu rodzinnego są bardzo sugestywne i pełne prawdy psychologicznej. Często w swoich wierszach wspomina dawne lata, pełne radości i śpiewu, opowiada o miejscowych tradycjach, zwyczajach i pracy. Poezja jej nie zamyka się w kręgu spraw wiejskich a podejmuje także problematykę ogólnoludzką jak przemijanie, starość, szczęście, miłość.
Opracowała też kilka scenariuszy widowisk ludowych opartych na tradycjach i obrzędach ludowych np. darcie pierza, krojenie kapusty.
Obecnie jest aktywną członkinią Klubu Seniora „Kurpiowskie Serce" działającego przy GOKSiR w Kadzidle, wyjeżdżała z Klubem na wiele występów nie tylko w kraju ale również do Bułgarii i na Litwę.
Marianna Staśkiewicz jest wspaniałą gawędziarką opowiadającą o dawnych czasach poprawną, starą gwarą kurpiowską. Ponadto wykonuje szydełkiem różne ozdobne przedmioty: dzbanuszki, zwierzątka, koszyczki itp.
Artystka należy do STL-u. Za swoją twórczość otrzymała w 1995 r. wyróżnienie w
Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Jana Pocka oraz Wyróżnienie Specjalne w tymże konkursie w roku 1997.

***
Spsiewaj ptasku, spsiewaj
Jek ci się podoba,
Swojem wdzięcnem głosem
Radości noma dodaj.
Nie siejes, nie zbzieras
I fortuny ni mas,
A takiś wesoły
Ta radośnie spsiewas.
Poznałeś ty pewno
Tajemnice Tego,
Co skruł pod kamieniem
Robacka małego.
Spsiewaj ptasku, spsiewaj,
Niech się głos roznosi,
Moze twoja wdzięcność
Pokój nom uprosi.
***
Jestem sobzie Kurpsionecka
Choc nie młoda, a babecka.
Alem zawse uciesona
zem na Kurpsiach urodzona.
I sie zawse z tego scyce,
ze seroko mom spódnice.
Mój gorsecik pasowany
a fartusek przetykany
Chustecka powyzijana,
a kosula haftowana.
A panientom zawseo tem
i warkoce sobzie splote.
Niech tam ziedzą w całem kraju
jek się Kurpsie ubzierajq.
I niech ziedzo we stolicy,
podziziajo za granicy
***
Wstawaj stary - Kasia budzi
i Juz na drodze słychać ludzi
wóz za wozem tarakoce.
- Juz ja nie spsie od północy
No i chyzo się zebrali
płachty, kosy pozbzierali
i do boru jado pędem.
Cy tam jesce co zdobędo?
Boroziny zegleń ładny
najwaźniejsy kij do palmy
upatrzyli, obalili
dziesięć chodów ulicyli.
No i wszyscy do roboty
nie daleko do soboty
a w niedziele sie zwołali
palme na wóz władowali.
I rodzina wszyscy jado
opsiekujo tak jek mogo
dziadek z babko za kukardki
dzieci podtrzymujo ksiatki.
Przed kościołem tu ustali
śterech chłopów zawołali
przy ołtarzu postazili
a tam jesce ziękse były.
O podniebzie pochilały
mało cubów nie złamały
Franek z Kasią śkodowali
po co zięksej nie wybrali.
Moze o tem chto nie słysał
To na Kurpsiach jest to w Łysech
ludzie z niastów się zjezdzajo
palmy takie podziziajo.